O autorze
Jesteśmy czwórką ludzi z Trójmiasta! Jesteśmy ciekawi świata, ciekawi innych kultur - lubimy podróżować, lubimy przygody, a przede wszystkim lubimy ludzi.

Pozegnanie z Islamska Republika Iranu.

Nekropolis
Powoli konczy sie nasza przygoda z Islamska Republika Iranu. Jutro zamierzamy przekroczyc granice z Turcja. Czas spedzony tutaj byl naprawde dla nas inspirujacy i fascynujacy.

Z jednej strony pozegnanie z Iranem to pozegnanie z ciaglym noszeniem chust i dlugich spodni. To koniec tak wysokich temperatur, jezdzenia ekskluzywnymi autokarami, kolacji do syta za 1,5 $, problemow z jezykiem farsi, nieustannego poszukiwania otwartych miejsc w ciagu dnia, gdzie moglibysmy zakupic wode lub jedzenie.



Z drugiej strony to koniec wspanialej goscinnosci ze strony Iranczykow, ciaglego pozdrawiania na ulicach i tlumaczenia, ze nie jestesmy z Niemiec lecz z Lachistanu, tysiecy zaproszen do domu na obiad i czaj, milionow riali w portfelu, checi pomocy za wszelka cene ze strony mieszkancow iranskich miast..

W Iranie czesto slyszelismy mile slowa na temat naszego kraju. Kiedy mieszkancy poszczegolnych miast dowiadywali sie skad jestesmy czesto pojawialo sie od razu "Lech Walesa". Niektorzy kojarzyli tez nasz kraj z II Wojna Swiatowa inni zas z Robertem Lewandowskim.

Zlamalismy w zasadzie wszystkie stereotypy, z ktorymi tutaj przyjechalismy.
Iran to zupelnie inne panstwo niz mysli wiekszosc z nas. To przyjazni ludzi
dumni ze swojego panstwa i kultury. Otwarci na poznanie innych. Nie zamykajacy
sie na ludzi z Zachodu. Iranczycy nie sa takimi ortodoksyjnymi muzulmanami jak sie uwaza. Nasz kierowca wiozacy nas do Persepolis mowil nam, ze to panstwo jest religijne, a nie spoleczenstwo. I wydaje sie byc to prawda. Kobiety sa na rowni z mezczyznami. Startuja w wyborach, codziennie spotykaja sie w parkach i restauracjach. Zycie nocne w tym panstwe kwitnie - chociaz nie ma alkoholu i dyskotek. Ludzie spotykaja sie na wspolnym jedzeniu, graniu w karty czy piciu herbaty. Wyjezdzam stad naprawde szczesliwi, ze moglismy zobaczyc na wlasne oczy jak wyglada zycie w Iranie, a nie opierac swoja widze wylacznie na opinii innych.

Tabriz, 24 lipca 2013
Trwa ładowanie komentarzy...